Pułk 12. Piechoty Księstwa Warszawskiego
2. batalion, 2.kompania

 

Wilno

Wilno - miasto symbol, "kość niezgody", miasto z przepiękną historią. Stolica Litwy zachwyca turystów. Tętniąca życiem starówka pełna zabytków, urokliwych zakątków pozawala zagubić się w miejscu i czasie. Zderzenie stylów architektonicznych, wizji i prądów intelektualnych na przestrzeni wieków stworzyły gród, w którym jak u siebie możne poczuć się każdy obywatel Europy.

Atmosfera dalekiej nam Hiszpanii, klimat miasteczek Irlandii, Francji, Niemiec, Polski, aż po dalekie kresy wschodnie - nuty każdej z tych różnych krain współbrzmią na ulicach starego Wilna i uwodzą swoją melodią. Serdeczność mieszkających tam ludzi dodatkowo sprawia, że raz przyjechawszy, nie ma się ochoty wyjeżdżać.
Miłośnikom epoki Napoleona Wilno w sposób szczególny nie może być obojętne. Jest ono klamrą, która spina początek i kres "Drugiej Wojny Polskiej" Napoleona. Pamięta początek tryumfalnego pochodu na wschód, towarzyszące mu nadzieje Cesarza Europy, towarzyszących mu wojsk i chyba przede wszystkim Litwinów i Polaków. Pamięta też pierwsze skazy na obrazie kampanii, piętrzące się trudności i błędne decyzje, które ostatecznie doprowadziły do kataklizmu. Było świadkiem ostatnich, najgorszych kaźni jakie dotknęły Wielką Armię. Wilno jednak nie odeszło w przeszłość razem kampanią 1812 roku i jej dramatami. Pomimo doznanych ran żyło nadal, rozwijało się, ale też nie uniknęło kolejnych zawieruch polityki i historii. Procesy te odmieniły oblicze miasta, ale na szczęście nie całkowicie. Rok 1812 nie został wymazany z przestrzeni miasta. Do dziś wiele obiektów pamiętających pierwszą wielką klęskę Bonapartego może cieszyć nas swoją obecnością i ciepłymi wieczorami, gdy spoczniemy przy nich, szeptać o wydarzeniach, których były niemymi świadkami.

Wejdźmy do miasta...

Ostra Brama

Jest to jedyna zachowana historyczna brama,z fragmentem murów miejskich, która dotrwała do naszych czasów. Wzniesiona została na początku XVI wieku. Od XVII wieku stała się również lokalizacją dla zbudowanej na niej kaplicy. Od XVIII wieku znajduje się w niej, uznawany za cudowny, słynny obraz Matki Boskiej. To miejsce umiłowane przez polskich turystów, w okolicy którego słychać liczne głosy unoszących się ku Niebu modlitw. W 1812 roku Ostra Brama symbolicznie spięła początek i koniec kampanii Bonapartego w Rosji. 28 czerwca pod jej sklepieniem wjechał do miasta Cesarz Francuzów czyniąc go na okres trzech tygodni stolicą Europy. Drugi dzień, kiedy Brama sumiennie i niewzruszenie pełniła swe funkcje, był bardziej dramatyczny. Był to 8 grudnia. Zniszczona Wielka Armia z tysiącami maruderów dotarła do miasta i wrotami Ostrej Bramy próbowała dostać się w obręb murów. Setki ludzi, zwierząt, wozów i sań utworzyły ogromny korek uniemożliwiający wszelki ruch. Ścisk i walka o dostęp do Wilna kosztowały wielu ludzi życie - zostali zduszeni i stratowani - u bram miasta, w którym obiecywali sobie odnaleźć przetrwanie.

  • image01
  • image02
  • image03
  • image20
  • image21

Klasztor Bazylianów

Idąc od Ostrej Bramy w dół ulicy, w kierunku Ratusza, po naszej lewej stronie natrafimy na piękną barkową bramę. Są to Wrota Bazyliańskie - portal prowadzący do Cerkwi Świętej Trójcy i klasztoru Bazylianów. Miejsce to w 1812 mieściło największy z wielu wileńskich szpitali wojennych. Ciekawostką jest, że w jednym z budynków obiektu, 11 lat po katastrofie Drugiej Wojny Polskiej, więziony był Adam Mickiewicz (proces filomatów). W miejscu tym ulokował on akcję III części "Dziadów".

  • image04
  • image28
  • image29
  • image30

Ratusz, plac ratuszowy i konserwatorium

Opuściwszy klasztor Bazylianów, idziemy dalej w dół ulicy. U jej kresu stajemy w jednym z rogów wielkiego trójkąta jakim jest plac ratuszowy. Gmach, którego tylną ścianę mamy przed sobą, to właśnie Ratusz. Latem 1812 roku to właśnie na tym placu obozowali maszerujący na wschód żołnierze. Tu odbywały się defilady.

Po prawej stronie, pod numerem 36 ulicy Didžioji(Wielkiej) znajduje się obecnie konserwatorium muzyczne. W 1812 miejsce to było siedzibą ministra spraw zagranicznych Mareta, mieszkał tu też słynny generał - teoretyk wojskowości - Jomini (ten sam, który rok później przeszedł na stronę koalicji antynapoleońskiej).

  • VictorAdam
  • image05
  • image06
  • image07
  • konserwa

Dom Sthendala

Idąc placem ratuszowym w kierunku północnym - ku Wilii, kierujemy się początkowi ulicy Didžioji. Po lewej stronie, pod numerem 1., znajdziemy kamienicę, której elewacja charakteryzuje się interesującym pistacjowym kolorem. Jest to budynek, w którym w 1812 przebywał słynny francuski pisarz Marie-Henri Beyle, znany jako Stendhal. Pamięć o tej wizycie podtrzymuje umieszczona na froncie budynku tablica. Dziś mieści się tam centrum kultury francuskiej.

  • image08
  • image09

Plac katedralny

Kontynuując marsz ulicą Didžioji dojdziemy do ulicy Pilies. Poprowadzi ona nas wprost pod górę zamkową oraz pod wileńską katedrę. Przykatedralny plan był miejscem, na którym odbywały się przeglądy armii i jej parady. Dziś groźnym okiem lustruje plac i katedrę nie Napoleon, a stojący na wysokim cokole książę Giedymin. Sama archikatedra swój obecny kształt architektoniczny uzyskała w 1801 roku. Możemy więc być prawie pewni, że jej widok cieszył oko żołnierzy napoleońskich tak samo, jak raduje dzisiejszych turystów.

  • image11
  • image12
  • image13
  • image14
  • image19

Góra zamkowa

Stojąc na placu katedralnym zauważamy, że pejzaż najbliższej okolicy zdominowany jest przez dwa elementy. Jednym z nich jest oczywiście archikatedra pw św. Stanisława Biskupa i św. Władysława. Drugim, wznoszącym się ponad dach budynku sakralnego, jest Góra Zamkowa. Miejsce to jest szczególnie ważne dla historii miasta. To tu powstała pierwsza warowania, która zamieniła się w Zamek Górny. Wzgórze zamkowe i jego umocnienia przez wiele wieków stanowiły o sile i obronności stolicy Litwy. Wileński zamek wielokrotnie opierał się oblężeniom. Z czasem jednak, gdy taktyka wojenna ewoluowała, a miasto przestało mieścić się skromnym obwodzie, rola Wzgórza i jego zamku zaczęła zanikać. Rezultatem tego stanu rzeczy było to, iż w dniu gdy Napoleon wjechał do Wilna i udał się na Górę Zamkową, po dawnym Zamku Górnym nie zostało już wiele. Była tam Baszta Giedymina, która i dziś strzeże miasta i jest jego symbolem. 
Ze wzgórza widać piękną panoramę miasta i jego okolic, które z pewnością mocno interesowały Bonapartego. Jednym z budynków, które Cesarz na pewno z Góry widział, był znajdujący się po drugiej stronie rzeki kościół pw św. Rafała.

  • image10
  • image23

Kościół pw św. Rafała Archanioła

Ten obiekt sakralny, jak wiele w czasach wojen napoleońskich, przestał w trakcie kampanii pełnić swoje pierwotne funkcje. W 1812 roku ten niespełna stuletni obiekt przekonwertowano na magazyn Wielkiej Armii. Po wojnie kościół nie zaczął na powrót służyć wiernym. Rolę świątyni przywrócono mu dopiero pięćdziesiąt lat później.

  • image22

Pałac biskupów

Schodząc ze wzgórza zamkowego, kierujmy się przez plac katedralny w kierunku ulicy Univeristeto. Naszym oczom ukaże się klasycystyczny pałac prezydencki, dawniej pałac biskupi. Obiekt ten powstał już w XIV wieku, pamięta cała historię Wilna. Wiele ważniejszych dla dziejów Litwy decyzji zapadało właśnie w jego murach. Do najznamienitszych gości Pałacu, w interesującym nas okresie czasu, możemy zaliczyć m.in. przyszłego króla Ludwika XVIII, cara Aleksandra I, cesarza Napoleona, marszałka Michała Neya.
Decyzje o utworzeniu Litewskiej Komisji Tymczasowej, sformowaniu wojska litewskiego wyszły właśnie "spod dachu" tego Pałacu. Miejsce to było świadkiem jednej z pierwszych prób zażegnania wojny - misji gen. Bałaszowa, posłańca cara do cesarza. Jak wiemy, pokój nie został zawarty.

  • image15
  • image18

Pałac Paca

Kontynuując marsz na południe ulicą Univeristeto dojdziemy do skrzyżowania z ulicą Šv. Jono (Świętojańską). Pierwszym z obiektów jaki zauważymy, jest budynek, który w niedalekiej przyszłości będzie lokalizacją polskiej ambasady. Jest to słynny pałac Paców. Sławę sobie zyskał będąc centrum wydarzeń socjety wileńskiej. Odbyły się tu słynne bale, mieszkał tu m.in. marszałek Murat.

Na przeciwko pałacu znajduje się interesujący budynek. Znajdująca się na nim tablica informuje nas, że jest to budynek, w którym w 1805 roku założono drukarnię, w której 17 lat później (i 10 lat po "Drugiej Wojnie Polskiej") wydano po raz pierwszy poezje Mickiewicza

  • image24
  • image25
  • image26
  • image27
  • image36
  • image37

Ponarskie wzgórza

Dwieście lat temu ponarskie wzgórza były to masywy wznoszące się daleko poza miastem. Dziś stolica Litwy wchłonęła te tereny. Ponary należą do granic miasta, a słynne dla historii wydarzeń 1812 roku wzgórza są pierwszymi "pamiątkami Epoki" jakie widzi wjeżdżający do Wilna (od strony Polski) turysta. Autor tych słów zawsze miał problem z wyobrażeniem sobie masywów, które wg wspomnień weteranów wojny uczyniły tyle problemów wycofującej się armii. Ujrzenie ich na własne oczy uzmysławia z jakim trudem musieli zmierzyć się artylerzyści próbujący prowadzić swoją broń. Wysokie, szerokie i bardzo długie zbocza, które dziś pokonujemy samochodem, uzmysławiają jak nietrywialnym zadaniem musiało być przeciągnięcie na szczyt, po oblodzonej powierzchni, wielu armat.

  • image31
  • image32

 

To nie wszystkie miejsca i zabytki, jakie miłośnikom Epoki oferuje Wilno. Jest ich więcej i mamy nadzieję uzupełniać niniejszą listę. Ograniczoną liczbę spisanych tutaj miejsc nasz żołnierz tłumaczy pilnymi rozkazami, które nakazały mu opuścić miasto. Po skończonej kampanii ma jednak nadzieje powrócić, aby zbadać resztę zaułków w poszukiwaniu napoleoników i weryfikacji zdobytych do tej pory danych.


Napisz co myślisz:




© mail: admin na pulk12.pl