Pułk 12. Piechoty Księstwa Warszawskiego
2. batalion, 2.kompania

 

Wydarzenia wojenne w Heilsbergu/Lidzbarku Warmińskim 5-6 lutego 1807

Zaprezentuję Czytelnikom krótki rys wydarzeń wojennych w moim mieście w początkach lutego 1807; wydarzeń pozostających w cieniu sławnej batalii stoczonej tamże 10-11 czerwca owego roku. Był dzień 4 lutego 1807; nastąpił kolejny zwrot w działaniach; najpierw Rosjanom i Prusakom nie udało się osaczyć i rozbić wojsk VI korpusu Neya i I korpusu Bernadotte`a; następnie Napoleonowi nie udało się osaczyć i rozbić armii Bennigsena w okolicach Jonkendorf/Jonkowa.

Wojska IV koalicji ruszyły przez głębokie do pół uda śniegi lub wąskie oblodzone drogi z powrotem na północ, osłaniając odwrót silnymi ariergardami. Toczono zacięte i krwawe, jednak nie przynoszące rozstrzygnięcia walki: 4 lutego pod Waltersmühl/Konradowem, 5 lutego pod Waltersdorf/Włodowem i Wolfsdorf/Wilczkowem i wiele innych. Główne siły Rosjan zmierzały przez Freimarkt/Wolnicę i Frauendorf/Babiak na Landsberg/Górowo Iławeckie. Za nimi podążały centrowe korpusy Wielkiej Armii. Na ich prawym skrzydle poruszał się, obu brzegami Łyny, III korpus Davouta pozostający w kontakcie z częścią sił IV korpusu Soulta. Jego zadaniem było osaczanie lewej flanki cofających się Rosjan i opanowanie dróg oraz magazynów leżących na terenie między Guttstadt/Dobrym Miastem a Bartenstein/Bartoszycami. Magazyny te ulokowano w Heilsbergu/Lidzbarku Warmińskim. W podmiejskich szopach, w okolicy obecnych ulic: Lipowej i Konstytucji 3 Maja, zgromadzono też stada bydła i koni, narzędzia rolnicze i zapasy ziarna siewnego. Pruski garnizon Lidzbarka: 21. Batalion Fizylierów von Stutterheima od dawna już wyszedł w pole, lecz po ustąpieniu Francuzów z miasta 22 stycznia, nazajutrz (tj. 23 stycznia) mieli wejść Rosjanie.

21. Batalion Fizylierów von Stutterheim

Kronika lidzbarska Marxa donosi o ich nieprzerwanym pobycie aż do 6 lutego - jeśli tak było, musiał to być jakiś niewielki oddział o nieznanym składzie (być może kozacy?). Natomiast dopiero ze swej kwatery w Wilczkowie (zapewne na plebanii) 4 lutego Bennigsen posłał do Lidzbarka dwa szwadrony Pułku Huzarów Pawłogradzkich pod komendą podpułkownika barona Rosena 3. (szefem pułku był sławny polski renegat Adam Czaplic) dla zorientowania się w kwestii możliwości ewakuacji magazynów do Insterburga/Wystrucia (ob. Czerniachowsk). Siły te były zbyt małe, toteż już spod Drewenz/Drwęcy 5 lutego na rozkaz Bennigsena ruszyła do Lidzbarka kilkutysięczna grupa generała majora Ławrentija Ławrentijewicza Warnecka, w której skład weszły dwa pułki piechoty (w tym Pułk Muszkieterów Koporskich pułkownika Gnaade [szefem pułku był sam Warneck]) i pięć szwadronów jazdy. Nie jest całkiem jasne, jaki był cel tej ekspedycji: ewakuacja magazynów czy tylko osłona lewej flanki rejterującej armii. Bowiem sam Bennigsen pisze, iż już 5 lutego wydał polecenie, by Warneck "nazajutrz" (tj. 6 lutego) dołączył do sił głównych idąc przez Neuendorf/Nową Wieś Wielką i Grünwalde/Zielenicę - a więc trasą w kierunku na północny zachód od Lidzbarka. Bieg wydarzeń miał uniemożliwić Warneckowi rejteradę wyznaczoną trasą.

Tymczasem 4 lutego przeciwnik: III korpus Davouta, osaczał szeroko Rosjan, posyłając podjazdy szaserów brygady generała Marulaza (złożonej wtedy tylko z 1. i 12. Pułków Szaserów) na drogi wiodące na Sensburg/Mragowo, Nikolaicken/Mikołajki i Johannisburg/Pisz. Oddziały 1. dywizji generała Moranda stanęły w Wartenburgu/Barczewie oraz pobliskich wsiach Gross Maraunen/Maruny i Alt Wartenburg/Barczewko. Natomiast 2. dywizja generała Frianta poszła 4 lutego w stronę wsi Spiegelberg/Spręcowo, na spotkanie z walczącym 3 lutego o most w Bergfriede/Barkwedzie marszałkiem Soultem. Kierując się na odgłosy kanonady Friant dotarł po nadejściu nocy do wsi Rosengarth/Różynka, gdzie rozłożył swe wojsko na biwaku. O godzinie 20:00 dotarł tam też osobiście marszałek Davout.

Rankiem 5 lutego 1. dywizja Moranda ruszyła z jazdą korpuśną na Dobre Miasto a jej miejsce w Barczewie zajęła 3. dywizja generała Gudina. Idący osobiście w czołówce lekkiej jazdy III korpusu generał Marulaz był przekonany, że Lidzbark jest pozbawiony załogi wojskowej. Wyruszył na czele szwadronu (80 szabel) do miasta, w którym rozpoznano nadchodzących Francuzów i na wszelki wypadek spalono dwa główne mosty. Marulaz pozostawił większość szwadronu "o ćwierć ligi" (tu: ok. 5 km) od Lidzbarka: we wsi Reichenberg/Kraszewo a sam z kilku szaserami wjechał "jako trzeci z kolei" do miasta po jedynie lekko nadpalonym Kirchen-Tor Brücke/moście Bramy Kościelnej (przy obecnej ulicy Kopernika). W Lidzbarku nie było Rosjan, toteż należy przypuszczać, że grupa Warnecka jeszcze wtedy nie nadeszła z Drwęcy a słabe siły zajmujące miasto przedwcześnie spanikowały. Marulaz usiłował znaleźć osobę dysponującą kluczami od pokaźnych lidzbarskich składów. Jednak Rosjanie zorientowali się w szczupłości sił Marulaza i rychło wrócili do miasta. Generał miał czas jedynie na szybką rejteradę po tym samym na wpół spalonym moście. Sam też nie miał pojęcia o sile przeciwnika, toteż sprowadził z Kraszewa resztę szwadronu i kilka lekkich dział, by po pół godzinie zaatakować miasto. Uznał jednak, że Rosjanie są silniejsi i wycofał się do Kraszewa, skąd wysłał do Moranda i Davouta meldunek o zajściach w Lidzbarku. Nie wiadomo dokładnie, czy ten pierwszy atak Marulaza odparły siły stojące w mieście od jakiegoś czasu, czy już wkraczająca tam grupa Warnecka. Jakie siły rosyjskie znalazły się więc w Lidzbarku wieczorem 5 lutego? Grupę Warnecka tworzyły dwa pułki i pięć szwadronów jazdy (wśród nich, według raportu Davouta, jacyś dragoni); być może nadal byli tam Huzarzy Pawłogradzcy w liczbie dwóch szwadronów; dochodziła załoga stojąca w mieście od 23 stycznia - zapewne niezbyt liczna, skoro początkowo zrejterowała przed oddziałem Marulaza. Davout w swym raporcie dla Berthiera i Napoleona szacuje siły rosyjskie (zbyt wysoko?) na "cztery pułki piechoty i parę tysięcy jazdy z 12 działami".

Tymczasem wieczorem 5 lutego 1. dywizja generała Moranda po przejściu Dobrego Miasta zakwaterowała się na noc w majątku Amt Guttstadt/Smolajnach-pałacu, wysunąwszy awangardę pod komendą generała Ricarda aż do wsi Liewenberg/Miłogórze. 2. dywizja generała Frianta również wyruszyła o 6:00 na Dobre Miasto, by po jego przejściu pójść drogą na Wolnicę, gdzie schodziły się drogi z Lidzbarka i Górowa Iławeckiego; manewrowała tak, by spychać oddziały wroga na Lidzbark. To właśnie wówczas oszacowano siły Rosjan osłaniające lidzbarskie składy na wymienione wyżej "cztery pułki piechoty i kilka tysięcy jazdy z 12 działami". Po południu 5 lutego, po kilku wystrzałach armatnich, 2.dywizja stanęła na linii Wolnica - Benern/Bieniewo; w samym Bieniewie ustanowił swą kwaterę Davout. W bezpośredni kontakt i kooperację z dywizją Frianta weszła też 1. dywizja generała Saint-Hilaire`a ze składu IV korpusu Soulta. Do Dobrego Miasta na kwatery weszła 3. dywizja Davouta pod komendą generała Gudina. Tegoż wieczora, jak twierdzą źródła pruskie, Rosjanie dokończyli spalenia głównych mostów lidzbarskich lub zrobili to dopiero wtedy (jeśli informacje Marulaza i Davouta o ich wcześniejszym częściowym spaleniu są nieścisłe).

Kiedy rankiem 6 lutego francuskie siły główne (na czele z Jazdą Rezerwową marszałka Murata i większością IV korpusu Soulta) poszły wprost na Bennigsena, by ok. 15:00 rozpocząć starcie z ariergardą generała Barclaya de Tolly pod Hoff/Dwórznem, 2. dywizja III korpusu (Friant) poszła lewym brzegiem Łyny przez Wolnicę na Lidzbark. Marszałek Davout opuścił 2. dywizję i udał się do 1. dywizji Moranda, która rankiem 6 lutego, ponownie poprzedzana przez brygadę szaserów Marulaza, ruszyła ze Smolajn i Miłogórza wprost na Lidzbark prawym brzegiem Łyny. Wiedziano, że Rosjanie zajmują lewy brzeg rzeki a mosty są spalone. Po dojściu pod miasto Davout z Marulazem osobiście rozpoznali sytuację na brzegach Łyny, po czym "na wzgórzach dominujących nad miastem" marszałek nakazał ustawić lekką artylerię i rozpocząć ostrzał. Raport Davouta nie precyzuje, czy ostrzeliwano całe miasto, czy tylko zorganizowano artyleryjską osłonę dla oddziałów odbudowujących spalony most w Amt Heilsberg/Pilniku położonym ok. 2 km na zachód od miasta. Odbudowa mostu w Pilniku, przeprawa na lewy brzeg i walka z jego obrońcami przypadły żołnierzom 13. Pułku Liniowego pułkownika Guyardeta. Do naprawy mostu użyli oni rozebranych częściowo domów Pilnika - majątku domeny królewskiej.

francuski fizylier złachany w trudach kampanii

Tymczasem siły 17. Pułku Lekkiego pułkownika Lanusse`a poszły prosto wzdłuż drogi z Miłogórza na lidzbarskie przedmieście Bramy Kościelnej (czyli ten sam rejon, który poprzedniego dnia wieczorem zaatakował bezskutecznie Marulaz). Woltyżerowie tego pułku obsadzili samo przedmieście i zajęli zupełnie nie obsadzony były zamek rezydencjonalny biskupów warmińskich; świadczy to o słabej znajomości topografii miasta przez Rosjan i opuszczeniu tego obiektu w owym czasie (inaczej nie zlekceważono by tej - mimo wszystko - fortecy). Francuzi z okien zamku i otaczających go murów nad Łyną zaczęli ostrzeliwać miasto. Skuteczniejszy ostrzał prowadzono (z powodu lepszej widoczności ulic: Burgstrasse [obecnie przedłużenie ul. Prostej od PKO w stronę ul. Kajki], Klosterstrasse [ob. Reja] i Fleischerstrasse [ob. Kajki] oraz rynku [Markt, ob. Plac Wolności]) z okien drugiej kondygnacji zamku położonej nad przyziemiem. Ofiarą francuskiego ognia karabinowego padł m.in. miejski listonosz Heinrich. W tym czasie półbatalion 51. Pułku Liniowego pułkownika Baille`a (czy on osobiście nim dowodził, nie wiem) przebył Łynę po kilku na wpół spalonych dźwigarach mostu Bramy Kościelnej, ułożonych na kruchym lodzie (wciąż trwał okres mrozów zapoczątkowany 27 grudnia 1806). Prawdopodobnie rzucono go na Hohen-Tor Vorstadt/przedmieście Bramy Wysokiej a przeprawa po lodzie i belkach nastąpiła w okolicy Töpfergrund (ob. ul. Konopnickiej).

zamek w lidzbarku warmińskim

(Fot. Mariusz Cieszewski)

zamek w lidzbarku warmińskim

(Fot. Mariusz Cieszewski)

Oddziałom 13. Pułku Lekkiego udało się wreszcie odbudować most w Pilniku, po czym jeden batalion przeszedł na lewy brzeg a drugi pozostał w rezerwie "poza zasięgiem dział". To sformułowanie, jak też informacja kroniki Marxa i lokalnego historyka Gustava Sommerfeldta o "odnalezieniu [po walkach] szczególnie wielu zwłok Rosjan" w okolicy Töpfergrund i "przed szopami przedmieścia Bramy Wysokiej, nad Łyną, gdzie Francuzi przerzucili przez rzekę belki ze spalonego Pilnika", zdają się poświadczać, że przy obu miejscach przeprawy Francuzów doszło do krwawych starć. Nie zostały one definitywnie rozstrzygnięte aż do około godziny 14:00, kiedy to na lewym brzegu z lasów łaniewskich wyłoniły się: 2. dywizja Frianta i dywizja Saint-Hilaire`a (z IV korpusu), zmierzające przez wsie Reimerswalde/Ignalin i Retsch/Redy ku drodze Lidzbark - Królewiec. Rosyjska grupa Warnecka broniąca Lidzbarka porzuciła miasto, pozostawiając w nim około 200 rannych i nieznaną liczbę poległych. Wobec szybkiego ruchu Francuzów na drogę królewiecką, odwrót Rosjan przez Nową Wieś Wielką i Zielenicę na Górowo stał się niemożliwy, poszli więc drogą królewiecką trasą od lidzbarskiej Bramy Wysokiej i częściowo od ob. ulicy Orneckiej (obrońcy przeprawy w Pilniku) na Grossendorf/Wielochowo i Jegothen/Jagoty. Odchodząc podpalili z dwóch stron (dla pewności, że spłoną doszczętnie) składy na przedmieściu Bramy Wysokiej. Ofiarą ognia padło 40 budynków pełnych ziarna na siew, bydła, koni i narzędzi rolniczych.

Francuzi w lesie

Zadanie pościgu spadło na nie zmęczone walką kolumny Frianta i Saint-Hilaire`a, do których dołączyła jazda Marulaza, nie biorąca dotąd udziału w starciu. W czołówce pościgu szedł 12. Pułk Szaserów; walcząc na czele niewielkiego ich pododdziału adiutant generała Frianta - kapitan Holtz miał wziąć do niewoli "37 dragonów rosyjskich" (ta właśnie informacja sugeruje udział dragonów w składzie grupy Warnecka). Kontakt z rejterującym nieprzyjacielem nawiązano na drodze Wielochowo - Jagoty. Friant ostrzelał z dział kolumnę rosyjską, po czym zaraz po przejściu wsi Jagoty Rosjanie zostali zaatakowani podczas przeprawy przez most na rzeczce Elm/Elma siłami czołowego 33. Pułku Liniowego pułkownika Pouchelona wspartego artylerią. Zdezorganizowano szeregi Rosjan a 33. Pułk zdobył w walce na bagnety małą folwarczną osadę Schwollmen/Swalmy (ob. nie istnieje). Straty obu stron w tym starciu nie są mi dokładnie znane; prawdopodobnie Rosjanie utracili tam około 280 jeńców i 1 działo. Nie był to koniec kłopotów rejterującej grupy Warnecka: "na ćwierć ligi" od wsi Sieslack/Piaseczno (ówczesna droga z Jagot i Swalm do Piaseczna wiodła wprost na północny zachód od przeprawy; obecnie - wobec zniszczenia mostu w Jagotach - przebiega kilkukilometrowym objazdem przez most przy żwirowni i skraj gruntów wsi Borchertsdorf/Burkarty, prowadzi na północny wschód, by potem zakręcić na północny zachód do szosy z Bartoszyc do Petershagen/Pieszkowa) spadła na Rosjan szarża brygady szaserów Marulaza. Francuzom udało się rozciąć kolumnę wroga, zabić około 100 żołnierzy i pojmać około 120. Jako że Rosjanie przyznawali się do utraty 200 rannych w Lidzbarku i 400 rannych i 1 działa pod Jagotami i Swalmami, straty w zabitych mogły sięgnąć około 400 (ogólne straty Warnecka 6 lutego szacowane są na 1000 ludzi). Imienne dane posiadam odnośnie strat Pułku Muszkieterów Koporskich. Z jego składu w niewolę popadli m.in. porucznik Żadowskij i ciężko ranny porucznik Pietrow. Z niewoli francuskiej w ciągu następnych dwóch tygodni zbiegli: untierofficer Timofiej Dmitrijew oraz riadowi Fiedot Jefimow i Boris Maksimow. Być może śladem po tym starciu jest odnaleziony tam rosyjski płomień grenadierski (pochodziłby wówczas z nakrycia głowy albo muszkietera roty grenadierskiej, albo żołnierza nieznanego pułku grenadierskiego uczestniczącego w walkach [?]). Sami Francuzi, którzy zajęli pole boju w mieście i nad Elmą, przyznawali się do strat niewielkich: 1. dywizja Moranda miała utracić w zabitych 2 oficerów i 14 podoficerów z szeregowymi a w rannych odpowiednio 7 i 92; 2. dywizja Frianta nie więcej niż 2 zabitych i 5-6 rannych a szaserzy Marulaza tylko "niewielu" rannych i kilka zabitych koni. Dane te pochodzą z raportu Davouta, gdyż Martinien nie wyróżnia strat III korpusu z 6 lutego. Podane liczby osobiście uważam za zaniżone, zwłaszcza że ataki francuskie na miasto Rosjanie odpierali korzystając z osłony kamienic, murów i rzeki.

Rabunek na poległym żołnierzu

Na noc po bitwie 1. dywizja Moranda stanęła w Wielochowie, 2. dywizja w Jagotach a 33. Pułk Liniowy Pouchelona w zajętym folwarku Swalmy. 3. dywizja Gudina nie zdążyła wejść do walki 6 lutego, dotarła do Lidzbarka po południu. Większość dywizji zajęła kwatery na prawobrzeżnym przedmieściu, do miasta wszedł tylko 25. Pułk Liniowy pułkownika Cassagne`a. Jako że po spalonych mostach nie mogły przejść działa ani wozy taborowe, Francuzi wykorzystali niewielki, zapomniany przez Rosjan, most wodociągowy (Röhrenbrücke), wybijając u jego końca wyłom w murze otaczającym cmentarz położony wokół fary Św. Apostołów Piotra i Pawła.

fara Św. Apostołów Piotra i Pawła

(Fot. wikipedia)

Nazajutrz, 7 lutego, zgodnie z rozkazami Napoleona, o 4:00 oddziały Davouta ruszyły na Górowo Iławeckie. 1. dywizja Moranda poszła spod Jagot do Piaseczna i dalej do drogi Lidzbark - Górowo, osiągając ją w Pieszkowie, by dalej iść na Górowo. Ta samą trasą poszła 3. dywizja Gudina. Natomiast 2. dywizja Frianta osiągnęła drogę Lidzbark - Górowo, idąc polnymi drogami, we wsi Grauschienen/Gruszyny pod samym Górowem. Brygada szaserów Marulaza osłaniała ten manewr ruchem ku wsi Eichhorn/Wiewiórki, gdzie przecinały się drogi z Lidzbarka do Pruskiej Iławy i z Bartoszyc do Górowa Iławeckiego. Kiedy jednak marszałek Davout spotkał się z Napoleonem w Dwórznie (gdzie poprzedniego dnia stoczono poważną bitwę), otrzymał rozkaz poprowadzenia III korpusu na Pruską Iławę drogą lidzbarską, tj. musiano skręcić z Górowa na Worienen/Woryny, idąc dalej przez Neuendorf/Nową Wieś Iławecką i Warschkeiten/Warszkajty. Nadchodziła krwawa batalia pod Pruską Iławą, w której cieniu zbladły wypadki z 6 lutego 1807.

Sławomir Skowronek

Przy opracowaniu materiału wykorzystałem m.in.:

  1. Opérations du 3e corps 1806-1807. Rapport du maréchal Davout duc d`Auerstaedt, Paris 1896.

  2. Zapiski grafa L.L. Bennigsena o vojnie s Napoleonom v 1807 godu, St. Pietierburg 1900.

  3. G. Sommerfeldt, Aus dem Franzosenjahre 1807. Drei Miszellen auf Grund archivalischen Materials, Separat-Abdruck aus der Altpr. Monatsschrift Bd. XXXVIII. Heft 7. und 8. (na bazie m.in. kroniki miejskiej Heilsbergu Marxa).

  4. I. I. Vasiliev, Niesostoiavshiisia rievansh: Rosiia i Franciia 1806-1807 godov, t. 1, Moskva 2010 (na bazie m.in. historii pułkowej Pułku Muszkieterów Koporskich z 1912).

 

Napisz co myślisz:




© mail: admin na pulk12.pl