Pułk 12. Piechoty Księstwa Warszawskiego
2. batalion, 2.kompania

 

Kazimierz Potulicki i grobowiec jego rodziny

Przewodnik zaprowadził naszą małą grupę wąskimi, krętymi schodami do krypty pod kościołem. Okazała się być ona niewielkim, ciemnym i zatęchłym pomieszczeniem, z pewnością nie odwiedzanym przez nikogo od bardzo dawna. Latarka trzymana w drżących rękach Kasi wcale nie poprawiała widoczności i nie odejmowała poczucia lęku jaki ogarnął mnie od chwili zejścia pod ziemię.

Ciekawość jednak zwyciężyła. Promień światła szybko przesuwał się po ścianach w poszukiwaniu interesującej nas płyty nagrobnej. Kolejne imiona i daty wyłaniały się z ciemności, ukazując nam kawałek zapomnianych przez czas wydarzeń i osób. W końcu światło zatrzymało się w miejscu, ukazując nam płytę, do której przyjechaliśmy tyle kilometrów w ten ciepły wrześniowy wieczór. Wyryty w kamieniu opis czynów pod nazwiskiem nie pozostawiał złudzeń, że trafiliśmy na właściwą osobę…
Nasze rekonstrukcyjne wojaże niezwykle często prowadzą nas do miejsc pamięci. Nie mam tu na myśli jedynie pól bitewnych, które dla żołnierzy stanowią oczywistość, lecz także do starych kościołów, cmentarzy i krypt. Jedna z naszych ubiegłorocznych wypraw zaprowadziła nas do Potulic, niewielkiej wsi pod Bydgoszczą. W krypcie tamtejszego kościoła pod wezwaniem Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny spoczywa Kazimierz hrabia Potulicki, jak głosi inskrypcja na płycie nagrobnej: „Pułkownik wojsk polskich, kawaler orderu Virtuti Mili., legii honor. i Napol., ostatni adjutant księcia Józefa Poniatowskiego”. Postać Potulickiego jest dziś nieco zapomniana w literaturze, dlatego też tym krótkim artykułem, chciałbym tą ciekawą postać przypomnieć. Postać ciekawą nie tylko ze względu na barwne życie jakie wiodła, ale także ze względu na podejrzenie przekłamania bardzo ważnego faktu w jego biografii.
Kazimierz Potulicki urodził się 12 września 1793 roku w Prokocimiu koło Krakowa jako syn Michała i Elżbiety z Wodzickich. Tytuł hrabiego zawdzięczał swojemu ojcu, który ten otrzymał od króla Prus Fryderyka II w 1780 roku. Niewiele wiadomo o dzieciństwie małego hrabiego. Polski Słownik Biograficzny ogranicza się jedynie do suchej informacji o uczęszczaniu Kazimierza do Liceum Warszawskiego. W roku 1811, 18 letni Potulicki wstąpił do armii Księstwa Warszawskiego, gdzie otrzymał przydział do 11 pułku ułanów. W przededniu kampanii rosyjskiej, 28 kwietnia 1812 roku, Kazimierz został przeniesiony do Sztabu Głównego wraz z awansem do stopnia podporucznika. Już po rozpoczęciu wojny otrzymał kolejne przeniesienie, tym razem został przeznaczony na adiutanta generała Franciszka Paszkowskiego. PSB wspomina dalej o kolejnym awansie w dniu 28 maja 1813 roku do stopnia porucznika z pozostawieniem przy pełnionych obowiązkach. Za odbycie kampanii 1812 i 1813 roku, hrabia Potulicki został odznaczony Złotym Krzyżem Virtuti Militari. Nie ma ani jednego słowa o pełnieniu przez Potulickiego funkcji adiutanta wodza naczelnego! Cała sprawa wyjaśnia się gdy spojrzymy na dowództwo VIII korpusu, walczącego m. in. pod Lipskiem. Jako adiutanci generała Poniatowskiego występują kapitanowie Kicki i Skórzewski oraz porucznik Szydłowski. Adiutantami sztabu korpusu byli Braun, Brodowski, Kostkowski i właśnie nasz Potulicki. Nie dziwi więc teraz brak wzmianek o hrabim w biografiach księcia Józefa czy opisach kampanii 1812 i 1813 roku. W życiorys naszego bohatera (celowo bądź też nie) wkradł się błąd, który jest upamiętniony na płycie nagrobnej. Nie sposób teraz roztrząsać celowość tego błędu jak i jednoznacznie negować postać hrabiego. Trzeba docenić zasługi jakie oddał krajowi, służąc w dwóch ciężkich kampaniach wojennych. Po upadku Księstwa Warszawskiego Kazimierz nie wrócił do wojska i osiadł w swoich dobrach w Wielkim Księstwie Poznańskim.
Podczas sielskiego okresu pomiędzy zawieruchami wojennymi Kazimierz Potulicki w 1819 roku żeni się z Gabrielą z Mielżyńskich. Małżeństwo nie trwało jednak długo, bowiem Gabriela zmarła w 1822 roku. Z małżeństwa tego na świat przyszedł syn Wojciech.
Do służby wojskowej powrócił nasz bohater w momencie wybuchu powstania listopadowego. W dniu 6 lutego 1831 roku Kazimierz otrzymał awans na porucznika i umieszczony został w jeździe poznańskiej. Szybko awansując na kapitana otrzymuje dowództwo II szwadronu i wraz z nim wyrusza pod generałem Dembińskim na Litwę. Brał on udział w ważnej dla Polaków ze względów strategicznych zwycięskiej bitwie pod Rajgrodem. Awansowany następnie do stopni majora i podpułkownika trafia do sztabu wojsk litewskich jako zastępca Dezyderego Chłapowskiego. Po klęsce powstania listopadowego wzorem innych udał się na emigrację do Paryża. „Na paryskim bruku” hrabia przebywał zaledwie przez niecały rok. Wydał w tym krótkim czasie swoje uwagi o powstaniu listopadowym: Coup d’oeil la revolution de Pologne en 1830 et 1831. W lipcu 1832 roku powraca on do rodzinnych Potulic…i trafia na pół roku do carskiego więzienia. Po odbyciu kary Kazimierz powraca ponownie do Potulic i zajmuje się gospodarowaniem rozległych dóbr m. in. Ślesina, Samsieczna i oczywiście samych Potulic.
W roku 1835 hrabia ponownie zmienia swój stan cywilny. Wybranką jego serca była słynąca z urody i wdzięku Barbara z Wielopolskich. Z tego małżeństwa na świat przyszły: Ignacy, Zofia, Józefa, Franciszek, Teresa, Adam. Zaletą nowej małżonki było także rozległe wiano i długi. Po ożenku Potulicki przeprowadza się do Krakowa, gdzie zmuszony był zająć się finansami swojej małżonki. Prowadził wieloletnie spory z kuzynem żony Aleksandrem Wielopolskim o dobra Pieskowa Skała, Żywiec, Ślemień. Te spory zabrały prawie cały majątek po braciach Barbary i wpędziły hrabiego w złe zdrowie. Zmuszony był nawet sprzedać część swoich dóbr by zapłacić koszta procesów. Niewiele wiemy o schyłku życia Kazimierza. Pewne jest, że powrócił on do Potulic, gdzie zmarł 13 października 1871 roku.

sporządził: Łukasz "Wycior" Sobczak

  • image01
  • image02
  • image03
  • image04
  • image05
  • image06
  • image07
  • image08

Napisz co myślisz:




© mail: admin na pulk12.pl