Pułk 12. Piechoty Księstwa Warszawskiego
2. batalion, 2.kompania

 

Adam Zamoyski - "1815. Upadek Napoleona i Kongres Wiedeński"

Kiedy przed kilkoma tygodniami czytałem na stronie pułkowej recenzję książki Adama Zamoyskiego „1812. Wojna z Rosją” stwierdziłem, że idealnie pasowałaby do kolejnej pozycji tegoż autora, tym razem poświęconej Kongresowi Wiedeńskiemu.
Sam tytuł sugeruje, iż mamy tu do czynienia niejako z kontynuacją poprzedniej pracy – jest tak w istocie, gdyż Zamoyski rozpoczyna snucie swej opowieści w grudniu 1812 sceną powrotu Napoleona do Paryża.

Od tego momentu, przyjmując rolę narratora, przez kolejne 3 lata, wiedzie czytelnika po całej Europie śladami głównych bohaterów tamtych wydarzeń: cesarzy, królów, ich ministrów, doradców i kochanek; niezwykły pochód od Księstwa Warszawskiego, poprzez Dolny Śląsk, Czechy, Niemcy, Paryż, Londyn, by wreszcie zawitać do Wiednia (choć 100 Dni Napoleona spowoduje, że ponownie wrócimy nad Sekwanę). Historię tamtych dni poznajemy przede wszystkim z perspektywy dyplomacji i ludzi, którzy ją tworzyli; nie znajdziemy tu opisów krwawych bitew staczanych przez wielkie armie; autor wprowadza nas w zacisze salonów i gabinetów (choć czasem również przydrożnych zajazdów i hoteli), w których toczyły się niekończące spory o obraz ponapoleońskiej Europy (w tym szczególnie interesującą dla nas „sprawę polską”); opisy kolejnych konferencji, zawieranych porozumień i sojuszy,w umiejętny sposób przeplata scenami z prywatnego życia biorących w nich udział władców i polityków, targanych nie-jednokrotnie wielkimi namiętnościami. Razem z nimi trafiamy więc na wielkie wystawne bale, parady wojskowe, koncerty,zabawy, oraz do buduarów pięknych dam. Wszystko to sprawia wrażenie wielkiego,barwnego korowodu, w którym niepostrzeżenie sami zaczynamy brać udział…
Odnośnie warsztatu literackiego Adama Zamoyskiego, w pełni zgadzam się z opiniami zawartymi w recenzji „1812…” ,w tym dotyczącymi obiektywizmu autora, (notabene, rola czarnej owcy wśród opisywanych nacji przypadła zdecydowanie Prusakom), ciekawych rycin i pomocnych map. Każdy dobry twórca (pisarz, poeta, kompozytor) posiada swój rozpoznawalny styl; w tym przypadku mamy do czynienia ze znakomitym połączeniem rzemiosła pisarskiego z pracą historyka; lekkość stylu jest wręcz zdumiewająca  (m.in. dzięki łączeniu istoty tematu ze sprawami błahymi, często humorystycznymi, ubarwiającymi całość obrazu). Pomimo znacznych rozmiarów książki, kończąc jej lekturę odczuwamy żal, że ta wspaniała podróż dobiegła końca. Na ogólną ocenę nie wpływają również 2 błędy znalezione przez piszącego tą recenzję (na mapie strat Habsburgów do1810 nie zaznaczono ziem włączonych do Księstwa w 1809 roku, oraz zwłoki marsz. Brune`a wrzucono
w Awinionie do Renu miast Rodanu - zapewne czeski błąd przekładu).  
Z czystym sumieniem można ją polecić każdemu, nie tylko miłośnikowi historii.
Na pochwałę, za staranną edycję, zasługuje również wydawnictwo Znak.

Andrzej.

 

Napisz co myślisz:




© mail: admin na pulk12.pl