Pułk 12. Piechoty Księstwa Warszawskiego
2. batalion, 2.kompania

 

"Kozietulski i inni" Marian Brandys

"Kozietulski i inni" to pierwsza książka Brandysa, z jaką miałem okazję się zapoznać. Do tej pory wiedziałem o autorze tylko tyle, że poświęcił Epoce kilka wciągających pozycji, jednak w żaden sposób, nawet pośredni, nie zbadałem ich tematyki. Z tego powodu kupiwszy ww. tytuł spodziewałem się beletrystyki, powieści fabularnej, opisu kawaleryjskich przygód. Karty książki kryły jednak co innego. Jest to obszerny reportaż z elementami eseistyki. Opisana w nim historia jest wielowarstwowa. Osią, którą w bogaty sposób Brandys osnuł historyczną treścią, jest osoba Jana Leona Hipolita Kozietulskiego - słynnego szwoleżera, dowódcy szarży somosierrskiej, żołnierza, którego fantazja sprawiła, że w języku polskim ukuł się termin "kozietulszczyzny". Jednak "Siarka" - jak zwali głównego bohatera przyjaciele - nie jest jedyną ważną w książce postacią. Tak na prawdę, jest on jedynie punktem zaczepienia i klamrą spinającą, którą ujęto dzieje całego pokolenia i narodu uwikłanego w wichry epoki napoleońskiej. Książkę czyta się z przyjemnością. Osoba narratora nie jest stronnicza, z kunsztem posługuje się swą wiedzą, prowadzi wywód, który uwiarygodnia licznymi przerywnikami i uzupełnieniami w postaci listów i wspomnień bohaterów epoki. Odnajdujemy wiele dokumentów dotyczących samego Kozietulskiego, jego listownych dialogów z siostrą, przyjaciółmi, ale także bogate archiwum epistolograficzne i pamiętnikarskie innych żołnierzy. Co szczególnie ciekawe, historia nie jest naświetlana tylko z punktu widzenia żołnierskiego siodła. Poznajemy koleje losu widziane również przez cywilów. Mnie osobiście bardzo poruszyły opisy warunków życia Polaków w Księstwie Warszawskim. Przyzwyczajeni do wspominania bohaterskich czynów, blasków i nadziei jakie w nas żyły, zapominamy o obciążeniach jakie poniósł naród i wysiłku, którego podjęcie wiele osób kosztowało majątki i zdrowie (w jednym z listów, jeśli mnie pamięć nie myli - pani Nakwaskiej, mówi się o sytuacji chłopów, którzy wyczerpani finansowo i gospodarczo przez wojenne rekwizycje jedli chleb z żołędzi). Książkę mogę z czystym sercem polecić. Jest znakomitą pozycją dla kogoś, kto już co nieco o czasach wojen napoleońskich wie. Łączy w sobie wiele wątków, ale unika chaosu. Porusza sprawy wielkiej polityki, mniejszej polityki oraz życia prywatnego. Opisuje czyny wielkie, trud codziennej pracy, ale i nikczemność - wszystko co towarzyszy ludziom w czasach wielkich przemian. Dzięki temu "Kozietulski i inni" staje się wspaniałą panoramą polskich dziejów początku XIX wieku widzianą przez oczy Jana Leona, jego towarzyszy broni, a także ich najbliższych. Warto mieć.

Napisz co myślisz:




© mail: admin na pulk12.pl