Pułk 12. Piechoty Księstwa Warszawskiego
2. batalion, 2.kompania

 

"Historia Napoleona" - Emil Marco De Saint-Hilaire

Szczególną popularnością w średniowieczu cieszyły się żywoty świętych. Pisma chwaliły życie ludzi wyniesionych na ołtarze, przytaczały sprawione przez nich cuda, opisywały ich męczeństwo. Cel tworzenia tych dzieł jak również mocno religijna atmosfera całej epoki sprawiała, że pozycje te nic lub niewiele z obiektywizmem wspólnego nie miały. Hagiografia, bo tak się ten gatunek nazywał, przypomniał mi się z czasów liceum właśnie wtedy, gdy czytałem książkę Emila Marco De Saint-Hilaire'a "Historia Napoleona". We wstępie do niej odnajdujemy informacje, że lubił ją czytać w młodości marszałek Józef Piłsudski. Zastanowiło mnie to podkreślenie - dlaczego w młodości? Myślę, że dlatego, iż całkiem precyzyjnie "Historia..." wpisuje się w gatunek hagiografii (choć jej bohater to nie święty).
Jest to dość krótka proza. Opisuje Bonapartego od chwili jego narodzin, aż po śmierć na odległej wyspie. Czyta się ją szybko i przyjemnie (ma obrazki), przedstawia wszystkie najważniejsze wydarzenia z życia Napoleona, ciekawie spaja ważniejsze fakty zbiorem interesujących anegdot i wspominek. Osoby, które interesują się epoką na pewno z łatwością wychwycą wiele braków w biografii. W szczególności zaś brak w niej opisu epizodów mniej chwalebnych (jak kontakty z prostytutkami, to, że był zdradzany i sam zdradzał, czy epizod z zabiciem tureckich jeńców). Nie można traktować tej książki jako poważnej literatury faktu. Prezentowanie głównego bohatera jako ideał władcy, żołnierza i człowieka na pewno w XIX wieku wpłynęło pozytywnie na wzrost legendy napoleońskiej. Jednak dziś raczej nikt nie powinien się dać na ten "marketing" nabrać. Dla kogo więc jest ta pozycja?
Na pewno dla młodych, którzy będą Bonapartego poznawać po raz pierwszy. Jeśli dotknie ich Legenda, bardziej dokładne informacje z czasem zdobędą sami. Do tego czasu zdecydowanie z przyjemnością powinni zanurzyć się w kolorowo odmalowany świat epoki napoleońskiej. Czy jest to książka dla bardziej dojrzałych? Na pewno tak, choć nie koniecznie powinni się nastawiać na prozę, która porywa i zachwyca. Będzie to bardziej ciekawostka, przyjemny wypełniacz czasu między położeniem głowy na poduszkę, a zgaszeniem światła.

Napisz co myślisz:




© mail: admin na pulk12.pl