Pułk 12. Piechoty Księstwa Warszawskiego
2. batalion, 2.kompania

 

"Bitwa" - Patrick Rambaud

"Bitwa" Patricka Rambaud, z serii napoleońskiej Wydawnictwa Finna, jest dla mnie kłopotliwą w ocenie książką. Na jej okładce odnajduję informacje o pozytywnych recenzjach jakie zebrała, a także tym, iż dzięki niej autor zdobył nagrodę Goncourtów w 1997 roku. Kuszony tak atrakcyjnym opisem sięgnąłem po nią z wielkim apetytem. Niestety moje oczekiwania wywindowałem na zbyt wysoki pułap.

Książka, zgodnie z opisującym ją promocyjnym tekstem, jest próbą panoramicznego ujęcia okoliczności bitwy pod Aspern - Essling. Łączy wiele wątków, prześlizgując się wzdłuż i wszerz pajęczyny relacji społecznych, jakie panowały w epoce, umieszcza w odpowiednich miejscach swoich bohaterów. Plącze ich losy, ukazuje jak cały kokon pędzi na falach Dunaju ku krwawemu zderzeniu na polach dwóch pod wiedeńskich wsi. Wydaje się więc, że znajdziemy tu porcję porządnej literatury z pogranicza faktu i beletrystki...

Niestety, jak wspomniałem, moje oczekiwania były zbyt wygórowane. Mając już minimalną bazę wiedzy o epoce, o jej wojnach, o jej ludziach i wszystkim czym wówczas oddychano, książka mnie trochę nudziła. Odnosiłem wrażenie, że autor, z którego słów daje się wyczuć odbyte głębokie studia nad erą napoleońską, stara się napisać za dużo. Chce dotknąć każdego aspektu ówczesnego świata. Opisy nasyca niewnoszącymi nic do treści szczegółami, popisuje się znajomością arkanów codziennego życia i wojaczki, niestety kosztem głębokości fabuły i jej postaci. Być może jestem niesprawiedliwy w ocenie, niemniej takie właśnie miałem odczucia podczas lektury.

"Bitwa" nie porwała mnie, nie wciągnęła w swój tumult i szaleństwo. Przypuszczam, że gdyby pozycja ta była jedną z pierwszych jakie o czasach Bonapartego miałem przyjemność przeczytać, uległbym jej magii. Nie jest to książka, której sednem jest merytoryczne opisanie bitwy będącej preludium do wydarzeń spod Wagram, ani nie jest to beletrystyka o rozmachu na miarę Ogniem i Mieczem czy Potopu Sienkiewicza. "Bitwę" czyta się szybko i lekko. Będzie to dobra pozycja do poduszki czy do podróży dla osoby, która chce w przyjazny sposób wkroczyć w tematykę. Czytelnik obeznany z Epoką, raczej poczuje się zawiedziony.

Napisz co myślisz:




© mail: admin na pulk12.pl