Pułk 12. Piechoty Księstwa Warszawskiego
2. batalion, 2.kompania

 

Piramida i duch rotmistrza Łakińskiego

Jadąc z Wągrowca szosą na Gniezno, za miastem, zaraz po lewej stronie jezdni, na wzgórku, w otoczeniu drzew, znajduje się nietypowa pamiątka po jednym z bohaterów epoki Napoleona. Jest to kilkumetrowa kamienna piramida. Zupełnie tak samo jak piramidy egipskie, ta również jest grobowcem.

Metalowa tablica umocowana na drzwiach mówi:
"Ś.P.
Franciszek Łakiński
Rotmistrz Wojsk Polskich
w latach 1808-1814
Urodził się 9 marca 1767
Umarł 4 czerwca 1845
R.I.P."

Franciszek Jerzy Łakiński to interesujący człowiek (biogram rotmistrza Łakińskiego odnajdujemy na stronie "Głosu Wągrowieckiego": http://www.gloswagrowiecki.pl/artykuly/historia/2978-franciszek-akiski-zagadkowy-napoleoczyk-z-wgrowieckiej-piramidy.html). Wystarczy nadmienić, że oryginalne miejsce pochówku to jego autorski pomysł i własnoręczny projekt. Ten zaś przewidywał konstrukcję wykonaną z ciosanych kamieni, w jej wnętrzu umocowana na dwóch łańcuchach trumna. W około piramidy cztery filary (w XIX wieku znajdowały się na nich pruskie orły), otoczenie ozdobione krzewami i kwiatami. Wszystkim miał zarządzać dozorca, który mieszkał w specjalnie wybudowanych dla niego, i do tego celu, domu. Dozorcą mógł być tylko inwalida wojsk artyleryjskich.
Iście kawaleryjska fantazja...
Obecnie obiekt jest w doskonałym stanie: mały parking, ławeczki, zadbana roślinność, czystość i porządek. Wprawdzie nie istnieje już etat opiekuna miejsca, który weteran Łakiński założył dla dozorcy, ale lokalny samorząd doskonale zadbał o grób wiarusa. Nie licząc nowej tablicy (z 2005 roku, oryginalna płyta zawierała napis w języku niemieckim) i braku pruskich orłów, grobowiec wygląda tak jak sobie tego życzył rotmistrz Łakiński.
Obok piramidy znajduje się tablica informacyjna z opisem lokalizacji i pochowanego żołnierza (patrz zdjęcie). Znajdujemy tam informację, że sto metrów dalej, między gęsto rosnącymi sosnami znajduje się drugi ciekawy obiekt. Jest to cokół-kolumna, na szczycie której znajduje się wycięta z blachy sylwetka konia. Nie ma pewności co do tego jakie jest przeznaczenie tej budowli. Różne przypuszczenia mówią o pochowanym tam koniu rotmistrza, inne o poświęceniu kolumny pamięci uczestników insurekcji kościuszkowskiej (wieńczący konstrukcję blaszany koń miał rzekomo wprowadzać w błąd zaborcę).
Z miejscem pochówku Łakińskiego wiąże się szereg legend. Jedna z nich mówi o przepowiedni rotmistrza, który zapowiedział, że gdy zasadzone tam sosny zrównają się z wybudowaną piramidą - to Polska odzyska wolność. Inne zaś, że letnimi nocami Łakiński krąży na koniu w okolicy swego miejsca spoczynku, a okoliczni mieszkańcy idący z Łazisk do Wągrowca słyszą towarzyszący temu tętent końskich kopyt.
Pamięć o rotmistrzu wojsk napoleońskich jest w regionie żywa. Był to człowiek, który wiele od siebie dał lokalnej społeczności. Jego imieniem nazwana została znajdująca się w Łaziskach szkoła.

  • P1050568
  • P1050569
  • P1050570
  • P1050571
  • P1050572
  • P1050573
  • P1050574
  • P1050575

Napisz co myślisz:




© mail: admin na pulk12.pl